Majówka z koniem

W znanej polskiej piosence „pędzą konie po betonie, w szarej megle", a na Kaszubach w pierwszym dniu maja przy pięknej pogodzie pędziły konie po polu biwakowym „Stolemek" nad Jeziorem Ostrzyckim, by wraz ze swoim panem zwyciężyć w Turnieju Woźniców i Hodowców Koni Zimnokrwistych na Kaszubach pod nazwą „Wiśta Wio, czyli na Kaszubską Nutę.
Maj to dla wielu z nas ulubiony miesiąc. Soczysta zieleń drzew, łąki ukwiecone kolorowymi kwiatami, pachnące ogrody i słońce, które coraz mocniej przypieka. Przez całą zimę, która w tym roku była wyjątkowo mroźna i długa zdążyliśmy się stęsknić do beztroskich majowych popołudni na łonie przyrody. Tradycja majówek w Polsce jest zakorzenia od wielu stuleci. Już Jan III Sobieski zabierał ukochaną Marysieńkę na majowe konne przejażdżki po wilanowskich dobrach. Król Stanisław August urządzał wspaniałe festyny i zabawy na Bielanach. Tradycja majówek w naszym kraju umocniona została przez pojawienie się tzw. długich weekendów, kiedy to zgodnie z nowo przybyłą do kraju modą z każdego ogródka unosi się zapach grillowanych karkówek. Jak kraj długi i szeroki Polacy z lubością oddają się albo słodkiemu leniuchowaniu albo aktywnemu wypoczynkowi pod postacią wycieczek rowerowych, zwiedzania nowych miejsc czy długich spacerów. Tegoroczny weekend majowy w Gminie Somonino można było rozpocząć jak już od wielu lat udziałem w turnieju „Wiśta wio..." i niekoniecznie jako woźnica, ale na przykład widz. Kuczrowie, którzy pochodzili przeważnie z terenów gminy dzielnie walczyli w najrozmaitszych konkurencjach. Na początek, trzeba było między innymi z jednej strony brawurowo, ale z drugiej niezwykle subtelnie przejechać slalomem bryczką. Tutaj wyjątkową precyzją wykazali się Marek Ustowski i Leszek Kunowski. Następnie przewożono wodę na czas. Po podsumowaniu punktów pierwsze miejsce przyznano załodze w składzie - Rafał i Darek Górlikowscy. Co jeszcze można było zobaczyć w Ostrzycach? Dorośli rzucali balotem na wóz. Fruwały baloty jeden za drugim, a prowadząca imprezę, pani Danuta Kosowska chwaliła siłę kaszubskich mężczyzn. Najsilniejsi w Ostrzycach okazali się kolejno: Andrzej Brylowski, Tomasz Benka oraz Rafał Górlikowski. Ostatnią konkurencją dla dorosłych była jazda na oklep i tu duże zaskoczenie szczególnie dla panów, gdyż pierwsze miejsce zajęła młodziutka Paulina Wydrowska. Podczas imprezy nie tylko dorośli gimnastykowali się fizycznie bowiem chętnych dzieci do rzutu podkową oraz kaloszem była długa kolejka. Myślę, że takie zainteresowanie imprezą czy określonymi konkursami zawsze działa na organizatorów krzepiąco, że pomimo zmęczenia związanego z organizacją, dalej chcą spotykać się z nami za rok.
KSz