Zaufajmy przedsiębiorcom

W ubiegłą sobotę, 8 maja w Ostrzycach odbyło się spotkanie przedsiębiorców z panem, Adamem Szejnfeldem - prawnikiem, politykiem, posłem na Sejm oraz wiceministrem gospodarki w latach 2007-2009. Inicjatorem spotkania był pan Stanisław Lamczyk, poseł na Sejm RP. Ja podkreślał znany polityk, brał on już w prawie czterystu spotkaniach tego typu z polskimi przedsiębiorcami. Jego zdaniem powinno się wsłuchiwać w głos ludu i podejmować stosowne działania.
Adam Szejnfelda pochodzi z Wielkopolski. Był zauroczony Kaszubami, a szczególne wrażenie zrobiło na nim ukształtowanie terenu naszego regionu. Jego polityczna droga do kariery rozpoczęła się od radnego, burmistrza, posła, a skończywszy na wiceministrze. To doświadczenie różnych szczebli pomogło mu w tworzeniu ustaw na rzecz likwidowania barier rozwoju przedsiębiorczości. Jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Grecja powinna być dla nas przykładem, choć polityk zapewniał, że taka sytuacja w naszym kraju nie będzie mieć miejsca. W Unii Europejskiej nie ma zrozumienia, że wolność jest lepsza niż regulacje. Wiceminister porównywał dwa modele nasz kontynentalny (europejski) z modelem anglosaskim. Jak sam podkreślał - w Ameryce nikt nie mówi nikomu co ma robić, a jaka jest dynamika rozwoju. Z jego wystąpienia i dyskusji z naszymi przedstawicielami biznesu wynika, iż jest zdecydowanym zwolennikiem uproszczeń wielu procedur i zaufania polskim przedsiębiorcom. Trzeba odwrócić relacje między państwem a przedsiębiorcą, któremu się nie ufa. Trzeba to zmienić. Im więcej wolności tym ludzie bardziej ją szanują. Stąd nie tylko propagował wprowadzenie tzw. „jednego okienka", ale walczy o „zero okienka" w przyszłym roku. Największą jego zdaniem rewolucją jest wywalczenie konieczności zawiadamiania o kontrolach, możliwość wyrażenia sprzeciwu wobec kontroli oraz jej skrócony czas w ciągu roku. Były wiceminister namawiał także do partnerstw publiczno-prywatnych, w ramach których można robić wszystko, a nie tylko olbrzymie inwestycje. Wśród słuchaczy padały także pytania o to, czy przewidziana jest kolejna nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych oraz czy planuje się zwiększyć kwotę wolną od przetargu. Innych z kolei interesowały zmiany w prawie pracy. Pan Szejnfeld zgodził się z tym, że prawo pracy nie przystosowane do nowoczesnej gospodarki jest jej największą barierą, ale dodał też, że zmiany w tym zakresie są trudne do wprowadzenia, ponieważ różne ugrupowania polityczne mają odmienne poglądy co do ich koncepcji.
KSz